Rozstęp mięśni prostych brzucha – rozejście się kresy białej

rozstęp mięśni prostych brzucha

Drogie Mamy,

ciąża to wyjątkowy czas, chyba pod każdym względem. Zarówno tym emocjonalnym, jak i fizycznym. Nasz umysł i dusza przygotowują się do przyjęcia nowego życia, a ciało i organy wewnętrzne muszą wykonać sporą pracę, aby nasze maleństwo zmieścić. Rozrasta się macica, poszczególne narządy mają coraz mniej miejsca. Wiele przyszłych mam wraz z rosnącym brzuszkiem zauważa na nim także ciemniejącą linię wzdłuż linii pępka. To tzw. kresa biała. Jej zadaniem jest połączenie dwóch części mięśnia prostego brzucha. W normalnym stanie (nie ciążowym), kresy nie widać, w ciąży jest ona wyraźniejsza (u niektórych kobiet bardziej, u innych mniej wyraźna).

Na czym polega rozstęp mięśni prostych brzucha?

Wraz z rozrastającym brzuchem, rozchodzą się także mięśnie, które po porodzie powinny wrócić na swoje miejsce. Niestety nie zawsze do tego dochodzi. Wówczas mówimy o rozejściu się kresy lub fachowo – mięśni prostych brzucha. Przypadłość ta polega na powstaniu przestrzeni między mięśniami. Mięsień prosty brzucha jest objętościowo duży i biegnie od żeber do spojenia łonowego. W ciąży może rozciągnąć się nawet do 15-20 cm! W zasadzie rozchodzi się powięź, tj. torebka otaczająca mięsień. To tak jakbyśmy rozciągnęli woreczek foliowy – staje się on bardzo cienki i miękki i w efekcie nie wraca do stanu pierwotnego. Podobne zjawisko zachodzi w brzuchu. Jeśli rozciągną się obydwa mięśnie (prawy i lewy), rozciągnie się również błonka. Raz rozciągnięte więzadło czy ścięgno nigdy nie wróci do swojej prawidłowej funkcji.

Samo rozejście się mięśni prostych brzucha nie jest groźne, ale może okazać się uciążliwe i powodować różne dolegliwości. Po pierwsze, brzuch wygląda na – jak określają to mamy – sflaczały. Ponadto, możemy narzekać na ból pleców, może pojawić się też przepuklina brzuszna oraz wysiłkowe nietrzymanie moczu (o tym w innym poście). Warto zatem przyjrzeć się naszym mięśniom, aby uniknąć tych nieprzyjemnym efektów ich rozejścia.

Jak sprawdzić, czy faktycznie rozeszła się kresa?

Oczywiście, najlepiej jeśli zrobi to specjalista (ginekolog, fizjoterapeuta, rehabilitant). Zanim jednak się do niego udamy, warto zrobić samobadanie. Wystarczy, że podczas leżenia (ugięte kolana, stopy na podłodze, uniesiona głowa i łopatki) dotkniemy brzuch w linii: mostek, pępek, spojenie łonowe. Jeżeli w tych miejscach nasze palce wyraźnie się zapadną (mówi się o szerokości na trzy palce), może to oznaczać rozstęp mięśni.

Dlaczego u jednych kobiet po porodzie mięśnie proste brzucha rozchodzą się, a u innych nie? Przyczyn może być wiele. Np. duży przyrost masy ciała w ciąży, za dużo albo za mało aktywności, ciąża mnoga, krótkie odstępy czasu między kolejnymi ciążami, ale też dźwiganie ciężkich przedmiotów w ciąży i po porodzie.
Kaszel, kichanie, duże parcie (również to w toalecie), problemy gastryczne, wzdęcia, nietolerancje pokarmowe również rozciągają tłocznię brzucha, która sprawia, że ten po prostu wystaje. Jeszcze inną przyczyną jest powielanie postawy z okresu ciąży, która powoduje rozciąganie mięśni brzucha, a która po połogu nie potrafi się sama poprawnie ustawić. Dla niektórych mam ten mało jędrny brzuch staje się wręcz obsesją.

Czy możemy jakoś zapobiec temu problemowi?

Jeśli czynnikiem jest np. w.w. ciąża mnoga, to nie mamy zbyt dużego wpływu na rozejście się kresy. Ale jeśli powodem rozejścia są np. zbyt intensywne treningi przed i w czasie ciąży, wtedy owszem – warto dostosować aktywność do tego wyjątkowego stanu, jakim jest ciąża. Nie bez znaczenia jest również prawidłowe wykonywanie prostych, codziennych czynności już po porodzie, aby nie pogłębiać problemu. Największym grzechem mam, jednocześnie bardzo powszechnym, jest dźwiganie fotelika samochodowego, które bardzo obciąża całe ciało (brzuch, kręgosłup, narządy wewnętrzne). Dobrze jest też zastanowić się, jak wstajemy czy podnosimy dziecko. Lepiej unikać wtedy ruchów przód-tył i wstawać/podnosić przez ruchy skośne.

Przy rozejściu kresy białej odpadają intensywne ćwiczenia, podnoszenie ciężarów i przede wszystkim zakazane są klasyczne brzuszki, dlatego zanim wrócimy na siłownię, najpierw pójdźmy do fizjoterapeuty lub rehabilitanta, aby dostosować nasz trening do stanu mięśni.

Również po operacjach (w tym, a może przede wszystkim po cesarskim cięciu) warto udać się do fizjoterapeuty na naukę prawidłowej pracy tłoczni brzucha, oddechu i pracy z blizną.

A na koniec polecam zaczekać do końca połogu z ćwiczeniami i diagnozami. Po tych kilku tygodniach może okazać się, że nasze mięśnie wróciły na swoje miejsce i problem wcale nas nie dotyczy!

Zachęcam też do przeczytania obszernego artykułu w zaprzyjaźnionym portalu na temat rozejścia się kresy białej, w którym znajdziecie moje wypowiedzi.

Jeśli spodobał Ci się ten post, udostępnij .

Jeśli jest temat, który chciałabyś poruszyć, daj znać w komentarzu lub wiadomości.

Dobrego dnia ,
Gabrysia

1 Komentarz

Dodaj komentarz