Wczesna rehabilitacja po porodzie, czyli najlepszy prezent dla młodej mamy

rehabilitacja po porodzie

Często zastanawiamy się, co podarować świeżo upieczonej mamie. Kwiaty, dobre kosmetyki, zabiegi w spa, rozluźniająca książka – to chyba najpopularniejsze upominki dla kobiet, które niedawno urodziły. Ja dodałabym do tej listy coś jeszcze, co może naprawdę odmienić codzienność młodej mamy.

Wczesna rehabilitacja po porodzie – o co chodzi?

Ciąża i poród to czas, gdy nasze ciało przygotowuje się do wydania dziecka na świat. Aby proces ten poszedł sprawnie, muszą zajść pewne ułatwiające go mechanizmy. Np. rotacja miednicy, która pomaga w przejściu dziecka przez kanał rodny. Czasem jednak zdarza się, że w trakcie porodu rotacja zostanie zablokowana i po porodzie będzie dawała o sobie znać w postaci bólu pleców albo trudności w poruszaniu się, obracaniu itp. To natomiast może ograniczać możliwości w opiece nad niemowlęciem, powodować frustracje, a nawet stany depresyjne, o które nie trudno, gdy dodatkowo spadają jak lawina hormony.

Oprócz rotacji miednicy, w trakcie porodu może dojść np. do nacięcia krocza czy cięcia cesarskiego, które oprócz dolegliwości bólowych mogą pociągać za sobą inne, głębsze konsekwencje.

Celem wczesnej rehabilitacji po porodzie jest zatem spokojne, ale skuteczne „usprawnienie” kobiety. Chodzi tu m.in. o profilaktykę przeciwzakrzepową oraz tę po cesarskim cięciu czy nacięciu krocza. Dodatkowo przeciwdziałamy bólowi pleców czy głowy (często wynikają np. ze źle zagojonej blizny po cc, która „ciągnie”, powodując garbienie się, a to zaś przyczynia się do bólu pleców i głowy).

Czasem niewielka interwencja fizjoterapeuty może dać wielką poprawę.

Kiedy do fizjoterapeuty?

Przyjmuje się, że wczesna rehabilitacja obejmuje okres do 6 tygodni po porodzie. Często trzeba działać szybciej, gdy np. doszło do podrażnienia mięśnia gruszkowatego (w wyniku bardzo długiego i trudnego porodu). Wówczas mama ma problemy ze stawaniem na nodze i chodzeniem, a ból bywa nie do zniesienia. Masaż i rozluźnienie tego bolącego miejsca jest w takich przypadkach jedynym rozwiązaniem.

Są jednak sytuacje, kiedy kobieta nie odczuwa jakichś ewidentnych boleści czy dyskomfortu. A mimo to nie jest w pełni sprawna. Wtedy również warto udać się na wizytę kontrolną. Najlepszym momentem jest zgłoszenie się po połogu, kiedy większość zmian hormonalnych i funkcjonalnych będzie za nami. Potraktujmy to jak rutynową kontrolę u dentysty, czy ginekologa.

Dla kogo rehabilitacja po porodzie?

Według mnie każda kobieta – bez względu na to, czy rodziła drogami natury czy przez cesarskie cięcie – powinna pójść do fizjoterapeuty/rehabilitanta i sprawdzić się „od środka”. I nie mówię tego, aby przyciągnąć pacjentki! 🙂 Po prostu widzę, jak wiele można zdziałać przez jedną/dwie/trzy wizyty w pierwszych miesiącach po porodzie.

I choć niektórzy twierdzą, że zmiany ciążowe i porodowe, czasem cofają się samoistnie, to w wielu przypadkach nie cofają się w pełni. Według badań naukowych prawie 96 proc. zespołów bólowych, analizowanych u kobiet, sięga czasu porodu albo czasu bycia w ciąży!

Najczęstsze dolegliwości mam

Najczęstsze dolegliwości, z którymi borykają się mamy, a które można fizjoterapią wyleczyć lub zniwelować to:

bóle pleców, w tym kości ogonowej, krzyżowej, odcinka lędźwiowego czy wcześniej wspomniane zapalenie mięśnia gruszkowatego (mogą wynikać z zablokowanej rotacji miednicy, nieprawidłowej postawy i złych nawyków np. w noszeniu dziecka, źle zagojonej blizny po cesarskim cięciuczy rozejścia spojenia łonowego),

bóle głowy/migreny (przyczyn można szukać m.in. w ciągnącej bliźnie),

– wysiłkowe nietrzymanie moczu (oznaczające osłabienie mięśni dna miednicy, wynikające np. ze skurczów partych w trakcie porodu czy zrotowanej miednicy), które może być przyczyną problemów ze współżyciem

– zwisający brzuszek, będący wynikiem rozstępu mięśni prostych brzucha.

Na czym polega terapia?

Podczas pierwszej wizyty fizjoterapeuta wykwalifikowany pod kątem terapii kobiet w ciąży i po porodzie, najczęściej sprawdza, na ile nasze ciało wróciło do siebie po urodzeniu dziecka oraz które jego partie wymagają rozluźnienia lub wzmocnienia. Sprawdza się jakość blizny, mięśnie proste brzucha oraz postawę.

Dzięki takiemu przeglądowi łatwo określić, jaka terapia będzie potrzebna i ile może trwać. Zwykle działa się za pomocą masażu tkanek miękkich, jak również udziela się wskazówek dotyczących postawy, pokazując formy ćwiczeń, które można wykonywać samodzielnie w domu. Ja zawsze przypominam o aktywnym dnie miednicy, które jest podstawą prawidłowego funkcjonowania kobiecego ciała – bez względu na wiek!

Z pomocą fizjoterapeuty łatwo też przygotować się do podjęcia aktywności fizycznej, indywidualnie dopasowanej do możliwości i potrzeb młodej mamy.

Do kogo się udać?

Najlepiej wybrać się do fizjoterapeuty-osteopaty, który za pomocą nieinwazyjnych, bardzo delikatnych technik, wesprze nasz organizm w powrocie do „normalności”. Bo bez wątpienia czas po porodzie to okres wymagający bardzo delikatnego traktowania. Łatwo wtedy wprowadzić każdą zmianę(niestety również złą, dlatego szukajmy wykwalifikowanych specjalistów) w układ, który niedawno przeżył prawdziwą rewolucję. I chodzi nie tylko o sferę stricte fizyczną, ale również o emocje, które temu towarzyszą.

Wiele napięć i blokad w ciele wynika z blokad emocjonalnych, nad którymi należy pracować równolegle do terapii fizycznej.

Tę zależność sfery emocjonalnej i fizycznej zauważam w swojej pracy na co dzień i wiem, że  dobra terapia potrafi zdziałać cuda! Zarówno w kontekście dobrego samopoczucia, jak i  relacji z mężem oraz maluszkiem, czy samooceny. Niekiedy z pozoru zwykły masaż daje olbrzymią ulgę i odpoczynek od płaczącego całym dniami maluszka oraz pozwala zregenerować siły i poprawić nastrój po trudnym porodzie/połogu.

PS Już wiecie, dlaczego wizyta u fizjoterapeuty po porodzie to najlepszy prezent dla młodej mamy? Dodam jeszcze, że oprócz bonu do specjalisty, warto na czas wizyty zaproponować opiekę nad dzieckiem :).

Gabrysia

Dodaj komentarz